poniedziałek, 22 marca 2010

Tajskie placuszki rybne. Z zielonym akcentem

Przyznaje, że wizualnie zielony akcent nie jest specjalnie widoczny, ale nie szkodzi. Placuszki są w początkowej fazie smakowania bardzo delikatnie, a potem nagle czujemy, jakie są ostre - zielona pasta curry nigdy nie zawodzi ;)

Tajskie placuszki rybne

Składniki na 12 placuszków:
ok. 500 g mrożonej soli
zmiażdżony ząbek czosnku
2 łyżki soku cytrynowego
3 łyżki świeżej kolendry
czubata łyżka zielonej pasty curry
olej, do smażenia

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do robota kuchennego, rozdrabniamy na gładką pastę.Formujemy placuszki, wstawiamy je do lodówki na jakieś 30 minut.

Smażymy i podajemy na ciepło lub zimno.

Lubię takie proste smaki. Polecam te też Wam - smacznego!

Jutro pokażę coś co koi podniebienie i czym warto przegryzać placuszki - wstrzymajcie się zatem z ich produkcją ;)

6 komentarzy:

  1. O ciekawie brzmią i wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  2. to ja poproszę ale z mniejszą ilością pasty curry, bo ostre źle na mnie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gwiazdko poproszę jednego :)
    W prostocie siła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam rybne placuszki! Szczególnie te zielone:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musza byc pyszne. bardzo lubie roznego rodzaju placi i placuszki... Alf

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli coś napiszesz :)